wtorek, 22 grudnia 2020

Stare jak nowe

Od jakiegoś czasu pasjonuje mnie przywracanie życia starym meblom. Krzesełka już znacie, pokazywałam je już. Dziś może tylko pokarzę jak prezentują się w pomieszczeniu. Chciałabym jednak zwrócić waszą uwagę na inny mebelek. Jego przemianę pokarzę wam na kilku fotkach. Wszystko to odnowione pod okiem Folwarku Edwardowo w Poznaniu. Polecam miejsce.

Patyczki w całej okazałości.

Wyszło bardzo ładnie... nieskromnie powiem...

A oto przemiana stoliczka...





A tak prezentuje się po renowacji...



Będzie stało na nim stare radio.





niedziela, 19 lipca 2020

Herbaciarka na pamiatkę.

Trudno czasami wymyślić niezobowiązujący prezent. Na pożegnanie i w podziękowaniu za współpracę wykonałam dla pewnej osoby herbaciarkę. Miała przywoływać wspomnienie miejsca i czasu wspólnie spędzonego. Tak  powstała herbaciarka wykonana techniką decoupage. Prezent już wręczony. Przedstawiam wiec tradycyjnie fotki i wpis do mego archiwum.




sobota, 11 lipca 2020

Warzenie sera

Witam, jak w temacie dziś o warzeniu sera. Temat wpisuje się w bloga bowiem też jest Made by Sefora. Lubię mieć zajęte ręce, stąd wiele rzeczy mnie interesuje i wiele próbuje robić. Wiecie, że oprócz decoupage odnawiam też meble. Są jednak też i inne rzeczy np. warzenie sera. Czas coronawirusa zatrzymał trochę w domu, zwolniliśmy tempo życia, spędzaliśmy czas z rodziną, bardziej staraliśmy się przy przygotowywaniu posiłków, przynajmniej w moim przypadku tak było. To skierowało mnie trochę w kierunku permakultury (o tym innym razem), zdrowego i świadomego odżywiania. tak trafiłam na warsztaty z serowarstwa organizowane przez Akademię siedliska pod lipami. Powstały pierwsze sery.

Ser żuławski z papryką


Ser w typie korycińskiego z pomidorami


Ser gouda

wtorek, 7 lipca 2020

Dla Frania

Z okazji pierwszych urodzin Franio otrzyma skrzynkę na swoje skarby. Skrzynka wykonana w technice decoupage. Na wieku jest wydruk laserowy i pasta, boki przecierka i złoty napis pastą pozłotniczą. Napis to szablon stworzony na ploterze. 







wtorek, 30 czerwca 2020

Dawno mnie nie było...

Chyba bardzo dawno... . Może dlatego, że mało robię decoupage, czas pandemii zatrzymał udział w różnych warsztatach. Zostając w domu, pracując zdalnie skupiłam się na zupełnie innych sprawach. Dziś kilka fotek z nowości, będę pisać częściej może o trochę innych sprawach. O tym innym razem. Powstała skrzynka komunijna, miało Komunii nie być.. stało się inaczej. Nie mi to oceniać.




poniedziałek, 4 listopada 2019

Praca w toku...

Pamiętacie mój post poświęcony "patyczakowi" Kreatywny i aktywny weekend i ostatnie zdanie, że czeka na mnie jeszcze 5 krzeseł.  Czas leci i zbliża się moment, że krzesła będą potrzebne w nowym domu mojej córki. Udałam się więc kolejny raz na warsztaty by "powtórzyć wiadomości" z renowacji krzeseł. W trakcie warsztatów udało się zrobić dwa krzesełka. Jednak są one trochę innego koloru bowiem zmienił się zamysł mojej córki. Oto krótka fotorelacja z warsztatów.




Z "lekka" byłam zmęczona....

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Sycylia i Etna

Wsiadając do samolotu w Poznaniu obiecałam sobie wyprawę na Sycylię. Udało się spełnić marzenie i w niedzielę wcześnie rano wyruszyłam na wycieczkę na Sycylię. Płynęłam bardzo szybkim catamaranem. Podróż z Malty na Sycylię trwała 2 godziny i 45 minut. W Pozzallo czekał na nas autokar, którym udaliśmy się do Toarminy. Miasto położone jest na zboczu i jest bardzo ciasno zabudowane. Główna droga wjazdowa to wijąca się, kręta, jednopasmowa ulica. Tu spędza się luksusowe wakacje i tutaj przybywają Włosi, aby na bogato rozkoszować się urlopem. 
Zobaczcie, krótki filmik z youtube....









Jednak największe wrażenia zrobiło na mnie spotkanie z Etną. Autokary wjeżdżają na wysokość 1200m npm. tutaj znajduje się "małe" miasteczko: bary, kawiarnie, sklepiki z pamiątkami, parkingi a nawet hotel. Z tej wysokości wyjeżdża też do góry na 2500m npm kolejka wagonikowa. Pokusiłam się na wjazd choć tani nie był - 30 euro. Z wysokości 2500m npm wyżej jadą tylko samochody terenowe i jest to kwota kolejna 35 euro. 










Wokół "księżycowy" krajobraz uboga roślinność i niesamowity widok na "dół". Wrażenia niesamowite. Cieszę się, że pojechałam. Byłam na Etnie!!!